Od Madrytu po Meksyk – różnice, które warto znać
Czy wiesz, że zamawiając sok w Hiszpanii poprosisz o zumo, a w Meksyku o jugo? A samochód w Madrycie to coche, ale w wielu krajach Ameryki Łacińskiej – carro?
Język hiszpański jest jednym z najpiękniejszych języków świata, ale warto pamiętać, że nie brzmi tak samo wszędzie. Choć Hiszpania i kraje Ameryki Łacińskiej mówią tym samym językiem, to jednak pojawiają się całkiem duże różnice w słownictwie czy w wymowie. Dla osób uczących się hiszpańskiego, zrozumienie tych różnic może być fascynującym doświadczeniem i… czasem źródłem zabawnych nieporozumień!
Jedną z najbardziej zauważalnych różnic jest słownictwo. Niektóre słowa w Hiszpanii oznaczają coś zupełnie innego w Ameryce Łacińskiej, a niektóre w ogóle nie są używane poza jednym regionem.
Zamiast ordenador używa się tam słowa computadora, a zamiast móvil – celular. W Hiszpanii jest patata, a w Ameryce papa. Judías verdes to tam vainitas, alubias to frijoles lub porotos, a melocotón to durazno. Różnice widać też w domu – hiszpański frigorífico w Ameryce to nevera albo refrigerador, habitación to cuarto lub pieza, a grifo nazywa się llave (de agua). Z kolei gdy chcemy ubrać camiseta w Hiszpanii, to w Ameryce ubierzemy remera, zamiast chaqueta to campera, czy nawet calcetines zamienimy na medias.
W codziennych sytuacjach Hiszpanie conducen samochód, a w Ameryce się go maneja. Zamiast mandar un mensaje często mówi się textear lub enviar un mensaje. Hiszpańskie coger w Ameryce jest raczej wulgarne, więc lepiej uważać na to, co się mówi!
Różnice te pokazują bogactwo i różnorodność naszego ukochanego języka.
A jakie wy zauważyliście różnice w słownictwie?
Zobacz wszystkie wpisy
