Flamenco - wszystko co powinieneś wiedzieć.. - Diálogo - szkoła języka hiszpańskiego w Lublinie

Blog Diálogo

9 paź 2015 · Możliwość komentowania Flamenco – wszystko co powinieneś wiedzieć.. została wyłączona

Flamenco – wszystko co powinieneś wiedzieć..

balletflamencoAndalucia122-BY-MiguelAngelGonzalez

Pobawmy się w skojarzenia … Kiedy myślimy … Jamajka, od razu mamy przed oczami tamtejszą gwiazdę sportu, mowa tu oczywiście o Usainie Bolcie. Pomyślmy … Portugalia, bez zastanowienia mówimy „fado”, albo coś prostszego, dobrze, w zasadzie ktoś, Ronaldo. Wybierając Hiszpanię … tutaj jest pewien problem. Mamy piłkę nożną, mnóstwo pięknych plaż, pyszne jedzenie, corrida i oczywiście najważniejsze. Tak, tak, oczywiście chodzi o flamenco. Niestety jest jedna rzecz, która do tej pory mnie zaskakuje, chociaż nie wiem czy bardziej dziwi czy może denerwuje, a co gorsza, możemy uznać to za pewne zjawisko. Słowo „ flamenco”, jako bezpośrednie skojarzeniem z Hiszpanią nie jest problemem, ale co dalej. Oczywiście, nikt z nas nie musi znać się na wszystkim, to niemożliwe, ale skoro mamy już jakieś podstawy to … do roboty.

Flamenco to NIE TYLKO taniec, jeden rodzaj, jedna technika. To pełny, skomplikowany mechanizm;organizm, który żyje własnym życiem. Aby zabrzmiało flamenco, w zasadzie nie potrzeba wiele. Dwie dłonie, obcasy i śpiew; ten „głęboki”, męski śpiew, którego w zasadzie nikt, oprócz Hiszpanów, nie jest w zasadzie powtórzyć. To śpiew z głębi duszy.

Kroki … No cóż, choreografia może nie wydaje się skomplikowana, ale wystarczy obejrzeć chociaż jeden występ tancerzy flamenco, tych profesjonalnych oczywiście, aby przekonać się jaki wysiłek trzeba włożyć w próby, ile energii i potu trzeba wylać na scenie, aby oddać charakter tego tańca – tej … sztuki. Szczerze mówiąc, aby poznać flamenco potrzeba poświęcić wiele lat. Łączy się z tym gra na kastanietach czy tamburynie, zapateado (stepowanie), palmas (klaskanie), ruchy chustą czy wachlarzem. Już wspominałam, że to nie jest prosta sprawa …

Jest jeszcze jedna, bardzo ważna kwestia. Flamenco nie można się nauczyć, to nie jest dyscyplina sportowa, którą da się wytrenować. Tu nie ma miejsca na błędy. Flamenco się po prostu czuje i tak już jest. Ma się je w sobie; ma się „El Duende” – Ducha flamenco. To taniec biedy, który przywraca siły do życia. Tutaj pozbywasz się złości, zatracasz się i zapominasz o niesprawiedliwości świata, przynajmniej na te kilka chwil.

Dobrze, a teraz odrobina teorii, tak więc do rzeczy. Rodzajów czy typów flamenco, jak kto woli, jest ponad 70. Różnią się rytmem, charakterem, przekazują inne historie i uczucia i co jest ważne, są tworzone do konkretnych utworów. Oczywiście przedstawię tylko te najbardziej znane, tylko powszechne odmiany flamenco, bo to one najczęściej pojawiają się na scenach.

SOLEA (soledad-samotność) – To w zasadzie „matka” flamenco, pochodząca z XX wieku. Składa się głównie z kobiecych ruchów i jest najbardziej reprezentatywną odmianą pieśni cygańsko-andaluzyjskich.
Flamenco
ALEGRIAS – Ten rodzaj to radość, dawniej popisowy taniec kobiet. Teraz oczywiście się to zmieniło, jednak prawdziwa „alegria” wymaga sukni z długim trenem, wachlarza czy chusty. Mamy tutaj obszerne wersy piosenek, charakterystyczny akcent i falsety. Jako iż ta forma flamenco jest bardzo żywa i lekka nikogo zapewne nie zdziwi, że opowiada najczęściej o miłości.

GARROTIN – Garrotin jest typową opowieścią o wielkiej, nigdy niekończącej się miłości. Upraszczając, jest to coś w rodzaju telenoweli, tylko na o wiele wyższym poziomie. Mówi o tęsknocie za ukochaną osobą, o oczekiwaniu, o wyjątkowości tej drugiej połówki. Co jest również ciekawe, ten rodzaj flamenco wykonywany jest głównie przez mężczyzn, a jeśli przez kobiety to wyłącznie w męskim przebraniu. Wiele scen, szczególnie tych miłosnych, jest wyolbrzymionych i przerysowanych. Czasem mamy wrażenie jakbyśmy oglądali burleskę, pełną żartów, karykatur i czarnego humoru. Mamy tu również wiele rekwizytów, ale jeden jest najważniejszy – andaluzyjskie sombrero.

SEGUIRIYAS – To jedna ze smutniejszych form flamenco, pełna skrajnych uczuć. Kojarzona jest ze smutkiem, ostatecznością i pogrzebem. Początkowo, seguiriyas była kojarzona z tradycją pierwszej nocy, którą wprowadzili Arabowie. Publicznie stwierdzano czy panna młoda dochowała wierności, a jeśli nie, czekała ją śmierć z rąk narzeczonego. No cóż … Z tego właśnie powodu Hiszpanie kojarzą ten typ flamenco z obawą przed zdradą, z niemożnością zmiany w własnego losu i pewnym rodzajem fatum.

MARTINETE – Martinete to nareszcie pole do popisu wyłącznie dla mężczyzn. Była i nadal jest to pieśń towarzysząca pracy w kuźni a rytm przypomina dźwięk bijącego w kowadło młota. Opowiada o ciężkiej pracy, o chęci znalezienia lepszego życia. Jako że praca w kuźni odbywała się przy ogniu, obecnie martinete wykonywany jest przy użyciu czarnej chusty bądź po prostu tańczony jest z nagim torsem.

BULERIAS – Nareszcie doszliśmy do najżywszego, najbardziej zabawowego typu flamenco. Raczej ciężko go pomylić z innym. Ma charakter ludyczny. Bulerias jest odważny, prześmiewczy i satyryczny. Tutaj nie ma miejsca na wstyd czy jakieś skrupuły. I w razie czego nie bądźmy tacy zdziwieni, bo przecież nie od dziś Hiszpanie słyną ze swojego mocnego charakteru i otwartości. W takim razie nie boją się mówić, co myślą, prawda ?! Tańczona jest zazwyczaj na końcu koncertu flamenco. Dlaczego?! Otóż odpowiedź jest bardzo prosta. Mamy tutaj fuzję wielu solówek czy krótkich występów grupowych, gdzie nie tylko tancerze, ale wszyscy artyści na scenie popisują się swoimi umiejętnościami, zwinnością i … kreatywnością, wchodząc w interakcję z publicznością. Taniec przecież nie uznaje nudy.

No tak, prawie bym zapomniała, chociaż nie , tylko żartowałam oczywiście. Kultura flamenco to nie tylko stroje, muzyka, instrumenty czy tysiące historii. Żaden z tych elementów nie istniałby przecież
bez ludzi. O nich nie wspomina się często a są przecież takie nazwiska, które są ucieleśnieniem istoty flamenco. Oprócz wspomnienia tych nazwisk nie mam zamiaru przepisywać historii życia tych osób, bo nie to jest wyznacznikiem ich wszystkich dokonań. Tak jest … uczciwiej, bo jeżeli pominie się jakiś istotny fakt, to nie ma sensu nawet wspominać o tak wielkich „postaciach”.

Paco de Lucía – myślę, że to najwybitniejszy gitarzysta flamenco. Zmarł niedawno, bo w roku 2014. Wiele płyt, wiele przebojów, wielki talent. Po prostu … Paco de Lucía.

Camarón de la Isla – człowiek nazywany „Bogiem” flamenco, wybitny śpiewak, na koncie ponad 20 płyt i niestety przedwcześnie zakończona kariera.
Flamenco
Sara Baras i José Serrano – chyba najsłynniejsze małżeństwo ze świata flamenco. Na koncie mnóstwo filmów, setki występów i nadal trwająca kariera przyciągająca niesamowitą liczbę widzów, którzy płacą za bilety nawet 1000 euro.

Dobrze, myślę, że tyle wystarczy na początek, bo nie jest łatwo poznać flamenco tak po prostu, w 5 minut. Flamenco trzeba zobaczyć, trzeba czuć. To rodzaj osobistej wypowiedzi, walki z samym sobą, taki … wewnętrzny monolog. Tak naprawdę bardzo trudno jest przelać na papier wszystkie emocje, jakie przekazuje, bo to pomieszanie „smaków” życia. Stąd też tak zmienny charakter flamenco. Jest różnorodny jak my wszyscy. Tak więc … Zapraszam do poznawania flamenco !

Autorka: Paula Kubik


Zobacz wszystkie wpisy

O dialogo

Diálogo istnieje od 2003 roku. Do dziś zaufało nam w sumie ponad 2000 kursantów i cieszymy się stale rosnącą grupą dialogowiczów. Uczymy hiszpańskiego od lat i dobrze się na tym znamy, czego dowodem są nowi kursanci przychodzący do nas z polecenia :-) Dowiedz się więcej

diálogo : Wybierz skuteczną metodę nauki hiszpańskiego

Co nowego słychać w szkole?

10 paź 18
Kursy dla dzieci!

Już w najbliższy piątek, 12 października, startujemy z kursami dla dzieci! 😁👧👦 ☑️16:00-17:00 – grupa A1+ (po roku nauki) dzieci 10-12 …

Zobacz wszystkie aktualności
Espadrill - trenuj gramatykę hiszpańską
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2018 Diálogo.